piątek, 15 maja 2015

Ostatni wpis w Petersburgu, czyli podsumowania i suplement (Okolice Petersburga - carskiej świetności uroki)


Trudno uwierzyć, ale jakoś minął ten petersburski miesiąc. Obawiałyśmy się tego pobytu pod wieloma względami – a teraz już mamy go już za sobą. Przed nami (od)lot. Wczoraj późnym wieczorem jeszcze spotkałyśmy się z naszymi hiszpańskimi partnerami.

 Na pewno tym razem było inaczej niż poprzednio. Pod każdym względem. Przyjechałyśmy o 2 tygodnie później, bo w ubiegłym roku dokuczyło nam zimno, tym razem troszkę było cieplej i wreszcie zobaczyłyśmy wiosnę, która zajrzała tu (nie wiem czy na chwilę czy na dłużej) w ubiegłym tygodniu.


Co do Ludzi – poznałyśmy wiele fantastycznych osób z Uniwersytetów w Hiszpanii, Portugalii, Słowacji i z Czech. Z niektórymi zaprzyjaźniliśmy się bardzo – żałowałyśmy, że wyjeżdżają szybciej (mam na myśli naszych fantastycznych Partnerów z Ostrawy). Nawiązałyśmy kontakty, które będziemy podtrzymywać, by wspólnie realizować badania, wspólne działania. To na pewno jest atutem projektu, że jest okazja do spotkania, wymiany doświadczeń, porównań.

Co do miejsca – Petersburg jest niewątpliwie pięknym miastem. Zwłaszcza w porównaniu z Moskwą – szarą, burą i nijaką. Warto tu przyjechać, by zachwycić się architekturą, pięknymi cerkwiami, muzeami, czy parkami.


Jak wszystko będzie w porządku to wrócimy tu za dwa lata – we wspaniałym, najlepszym teamie J Basiu, Łukaszku – szykujcie się! Teraz na nasz powrót, bo bardzo się za Wami stęskniłyśmy, a za 2 lata na Petersburskie białe noce…


I jeszcze mały suplement kilka zdjęć z pięknych miejsc

Peterhof

Zwiedzanie tego miejsca zdecydowanie należy zostawić sobie na okres już co najmniej wiosenny. W ubiegłym roku spędziłyśmy w Petersburgu miesiąc kwiecień – w tym czasie parki, ogrody są zamknięte, a tak naprawdę jest potwornie zimno, wieje przeszywający wiatr i na gałęziach nie ma praktycznie odrobiny zieleni. W zasadzie zatem nie ma po co w tym czasie wybierać się w miejsce, w którym człowiek zakłada, że podelektuje się urokami otoczenia i pięknej przyrody. Peterhof nie jest tanim miejscem do zwiedzania. Wejście na teren parku jest płatne (500 rubli), każde inne miejsce płacimy dodatkowo, pałac (dla innostrancow czyli dla nas 650 rubli), pomniejsze pałace płatne oddzielnie.
















I kolejny piękny kompleks – Carskie Sioło – najpiękniejszy pałac w stylu rosyjskiego baroku, a więc złoto, złoto, złoto. No i Bursztynowa Komnata. Sala balowa ma 900m2 przepełniona lustrami i niemal 700 lampami! Nie wiem jak to wyglądało w czasach carskich podczas prawdziwego balu, ale na pewno było niesamowite.











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz